Habemus papam



a wiec mamy papieza... niespodzianki nie bylo, ale we mnie pozostaje jakis niedosyt... jakies drobne rozczarowanie. Spodziewalem sie wyboru czlowieka bardziej otwartego, bardziej liberalnego, dajacego szanse na zmiany w Kosciele - przynajmniej w kwestii podejscia do celibatu, a takze - moze nie zwiazkow homoseksualnych, ale wlaczenia gejow do kosciola. Wydaje sie ze Benedykt XVI tego nam nie gwarantuje.

Fajnie jednak, ze moglismy uczestniczyc w tak historycznej chwili.

Slo.
dwaj 2005-04-19 19:33:45
skomentuj (1)