![]() |
Maxi-malna kichaChiny nas wkrótce zaleją... wsystkim co zdołają wyprodukować. Już teraz w centrum Maximus (byliśmy dzisiaj) królują plastikowe buciki, spodenki marki RedStar, podróby gaci Atlantic czy też ciśnieniomierze za 22 zł. Już wiemy skąd miejskie Morusy biorą swój towar eksponowany później na bazarkach i pod Pałacem. Tyle, że już po dwukrotnej przebitce cenowej. W Mximusie, oczywiście, nie dało się niczego kupić i generalnie jesteśmy zawiedzeni. W końcu miało być tyle ti-szirtów i kąpielówek na niedaleki wyjazd... Wyjeżdzamy na 2 tygodnie, wygrzać tyłki w ciepłych krajach. Ma być 30 stopni i 24-stopniowa woda. Do plaży bardzo blisko. Modlimy się, żeby tylko nie spotkać znajomych - z Polski, z Warszawy. To byłaby heca. No i martwi trochę kikugodzinna podróż samolotem - tyle ich ostatnio spada... Aaaa... z nowości: zaczęła się realizacja supertajnego programu: "Misio 115". Szczegółów zdradzać nie będę. Chodzi tylko o to, aby męża było więcej ;) Sło. dwaj 2005-08-21 19:10:14 skomentuj (0) |