Para, para... w żelazku i na kwasku



Z tym prasoaniem, o którym ostatnio pisałem nie było tak źle... Misio tak bardzo prosił, że Słonko wzięło się za buchające parą żelazko i przeprasowało chyb z dwanaście koszul,pięć tiszertów i dwie pary spodni. A co...

A dzisiaj czekało na mnie śniadanko prosto do łóżeczka... Misiowe pyszności prosto z kuchni na kołderkę + Misio oczywiście ;) Nie wiem co bardziej chrupiące - świeżo upieczone bułeczki, które przyniósł Misio, czy sam Misio????

Sło.

P.S. Misio odkrył allegrową tajemnicę... I co ja teraz biedny zrobię?
dwaj 2005-03-20 20:45:28
skomentuj (0)